Kojarzysz może z dzieciństwa słoiczek z białą mazią w lodówce babci? To najpewniej był gęsi smalec, który w PRL-u był szalenie popularny. Dziś prawie nikt go nie używa, choć niektórzy wciąż cenią jego wszechstronne zastosowanie. W medycynie naturalnej służy do nacierania klatki piersiowej i pleców....
Nie potrzeba wędzarni, jelit ani "magii" ze sklepowej etykiety, żeby zrobić porządną domową wędlinę. Schab z pończochy to stary, babciny sposób na mięsny dodatek do kanapek. Jego przygotowanie wymaga nieco cierpliwości, ale smak wszystko wynagradza.
Te racuchy na jogurcie są mięciutkie, delikatne i pełne kawałków soczystych jabłek. Pachną wanilią, ciepłym ciastem i smażeniem, które od razu kojarzy się z wakacjami spędzanymi u babci. Wystarczy talerz jeszcze ciepłych placuszków oprószonych cukrem...
Cebula potrafi zepsuć całe danie, jeśli zamiast się przyrumienić zacznie pływać w tłuszczu. Na szczęście nie trzeba wlewać na patelnię pół szklanki oleju, ani smażyć jej wieczność. Jeden prosty trik sprawia, że mięknie, nabiera koloru i nie staje się...
Wszyscy mówią o racuchach, ale czy pamiętasz sodziaki? Tak dobre, że trudno skończyć na jednym, szczególnie gdy w środku kryją się kawałki jabłek. Poznaj przepis na placki, które smakują niczym z kuchni babci.
Niemiecka obsługa gniazda karabinów maszynowych na kościele św. Augustyna była zapewne zaskoczona, gdy zza budynków wyłonił się czołg Pantera - duma Trzeciej Rzeszy i filar hitlerowskich wojsk pancernych. Wyłoniła się, skierowała lufę w ich stronę i...
Nazwa zupy rumfordzkiej dziś budzi zdziwienie, ale przepis nadal funkcjonuje – i to nie tylko w więzieniach czy placówkach pomocy społecznej, jak to miało miejsce w XIX wieku. Gęsta zupa z kaszą, strączkami i mięsną wkładką często pojawia się w zimow...
Szyszki z ryżu preparowanego to jeden z najbardziej nostalgicznych deserów z czasów PRL, który do dziś budzi wspomnienia dzieciństwa. Ten prosty słodyczowy hit powstawał z kilku tanich składników, a mimo to smakował jak prawdziwy rarytas. Dziś wraca...
Blok czekoladowy to kultowy deser z czasów PRL-u, który powstał z potrzeby radzenia sobie z brakami na sklepowych półkach. W domach zastępował trudno dostępną czekoladę, stając się prostym i tanim sposobem na słodką przyjemność. Dziś wraca jako nosta...
Jako dziecko często jadłam ciepłe lody. Za każdym razem prosiłam babcię, by mi je kupiła. Smakowały obłędnie i nie mogłam się im oprzeć. A że niemal każdy mówił wtedy, że cukier krzepi, nie zwracałam uwagi na to, czego używa się do ich zrobienia.
Ktoś przed 4000 lat miał wyraźnie pecha. Ale i szczęście w nieszczęściu. Na zdjęciach widzicie fragment żebra z wbitym weń krzemiennym grotem. Strzał został oddany w plecy, a ofiara przeżyła, o czym świadczą ślady gojenia się kości.