Mundial mimo wszystko. O piłce, której nie da się odebrać
Polityka, komercja, upokorzeni goście, bilety za fortunę – lista zarzutów jest długa. A jednak, gdy brzmi pierwszy gwizdek, wraca pytanie o zachwyt, wspólnotę i marzenie Julesa Rimeta.
Polityka, komercja, upokorzeni goście, bilety za fortunę – lista zarzutów jest długa. A jednak, gdy brzmi pierwszy gwizdek, wraca pytanie o zachwyt, wspólnotę i marzenie Julesa Rimeta.
Komentarze