Kazimierz Mikłaszewicz: Przez piłkę wyrzucili mnie ze szkoły
- Lekki stres był, nie powiem. Ale pierwszą piłkę złapałem pewnie, podałem do Piotrka Zawiszy (też grał w Polonii), on pognał do przodu i miałem chwilę oddechu.
- Lekki stres był, nie powiem. Ale pierwszą piłkę złapałem pewnie, podałem do Piotrka Zawiszy (też grał w Polonii), on pognał do przodu i miałem chwilę oddechu.
Komentarze