Choć poniedziałkowa sesja przyniosła niewielkie spadki na nowojorskich giełdach, to zarówno indeks S&P500 jak i Nasdaq Composite wciąż znajdują się tylko nieznacznie poniżej szczytów hossy.
Michael Wilson, strateg banku inwestycyjnego Morgan Stanley uważa, że rozpoczęte cztery tygodnie temu spadki na amerykańskich rynkach akcji zbliżają się do końca i nadchodzi okres wzrostu, który może wynieść S&P500 do 7800 pkt, czyli 18 proc. więcej...
Bardzo wysoki odczyt inflacji producenckiej zabił resztki nadziei na tegoroczną obniżkę stóp procentowych. Mimo to nowojorskie giełdy ustanowiły nowe szczyty hossy.
S&P500 z impetem wybił się na nowe szczyty wszech czasów. Dow Jones ustanowił nowy historyczny rekord. A Nasdaq zaliczył trzecią silnie wzrostową sesję z rzędu.
Jim Paulsen, znany z kontrariańskich prognoz weteran Wall Street uważa, że wysokie ceny ropy i rentowności obligacji USA, a także mocny dolar mogą skutkować znaczącą korektą na amerykańskich rynkach akcji, informuje Bloomberg.
Wczorajsza sesja na Wall Street przyniosła spadki głównych indeksów. Zachowanie kontraktów terminowych przed otwarciem notowań wskazuje, że we wtorek może być podobnie.