O galaktyce NGC 2403, dwóch filtrach, osiemnastu godzinach światła i pewnych trudnościach komunikacyjnych Lato powoli zmierza ku finałowi, należałoby więc pomyśleć o przyszłym roku. Można oczywiście pojechać w góry, nad morze albo znaleźć jakiś apartament w miejscu, w którym właściciel zapewnia, że...
Część druga felietonu „Pył z pilotem w ręku” Ciekawe, co zobaczyliby pozaziemscy wędrowcy, gdyby zauważyli naszą małą planetę? Ich przybycie mogłoby być największą kolizją w dziejach ludzkości. Większą niż wojny, migracje, rewolucje i wszystkie pomył...
Prolog Jerzy Waldorff: - Czas podobno robi swoje? Bogusław Schaeffer: - Owszem. Najgorzej, gdy robi je za człowieka. Jerzy Waldorff: - A gdy człowiek zdąży przed czasem? Bogusław Schaeffer: - Wtedy czas ma co wspominać. W New York Times zobaczyłem ki...
Są miejsca, w których czas przestaje być abstrakcją. Nie dlatego, że staje w miejscu. Przeciwnie — dlatego, że nagle widać go wszędzie. W kamieniu leżącym pod wodospadem. W mlecznej żyle kwarcu przecinającej ciemną skałę. W zielonym otoczaku wypolero...
Pył z pilotem w ręku, część czwarta. Czyli o tym, czym jest miłość i do czego prowadzi prawda w uniwersum Są filmy, które opowiadają historię. Są też takie, które po latach okazują się pytaniem. „Interstellar” należy do tej drugiej kategorii. Wracają...
Gorące lato tego sezonu powoli, choć wyraźnie, zmierza ku końcowi. Pozostają wspomnienia. A te prowadzą mnie do lat 1992–1993, kiedy, wyruszając z Krościenka nad Dunajcem, z domu mojej Babci, wędrowałem całymi dniami pośród wspaniałych widoków Pienin...
Tysiące osób odwiedzają każdego roku Lincoln Park Zoo, spacerują po Fullerton Avenue i przemierzają jedną z najbardziej znanych części Chicago. Niewielu jednak wie, że dosłownie kilka kroków od zatłoczonych ulic,…
Niemal codziennie, wracając z długiego spaceru z moim psem, zatrzymuję się w kafeterii Instytutu Teatralnego na ulicy Jazdów, niedaleko Łazienek. Przyciągają mnie krem z dyni i sałatka grecka (lokowanie produktu). I paradoksalnie dopiero po kilku mi...
Gdy kultura zamienia się w polityczny megafon, a tolerancja w narzędzie pogardy, społeczeństwo wcześniej czy później przestaje wierzyć tym, którzy chcieli uchodzić za jego moralne sumienie. A utracona wiarygodność ma tę właściwość, że wraca jak bumer...
Są takie momenty, kiedy polityka przestaje być sporem programów, a zaczyna przypominać pokaz iluzjonisty, który najpierw wyciąga obywatelowi portfel z kieszeni, potem prosi o oklaski, a na końcu tłumaczy, że to wszystko dla jego bezpieczeństwa. Właśn...
I. Spotkanie w nieskończoności Motto: Kompozytor przez całe życie próbuje zapisać kilka dźwięków dokładnie tak, jak od początku słyszy je jego wyobraźnia. Reszta jest poprawkami. Kompozytor to dziwna istota. Przez większą część życia prowadzi rozmowy...