Na terenie miasta Lwówek Śląski znajduje się niezabudowana nieruchomość należąca obecnie do Skarbu Państwa. Samorząd chce ją przejąć i zrobić na niej parking. Artykuł Gmina chce przejąć działkę i zrobić na niej parking. Zobacz, gdzie? pochodzi z serwisu Lwówecki.info.
Powiat chojnicki chce przejąć od miasta działkę o powierzchni ponad 3 tys. m kwadratowych. Znajduje się w bliskim sąsiedztwie II LO oraz Medycznej Szkoły Policealnej. Dzięki temu byłaby możliwa rozbudowa szkół i stworzenie nowoczesnego kampusu.
Donald Trump niebezpiecznie się rozkręca. Prezydent USA powiedział w poniedziałek, że jego zdaniem będzie miał "zaszczyt" przejąć Kubę. Dodał, że to kraj upadły, który nie ma "niczego" oprócz pięknych krajobrazów i wspaniałych ludzi.
Nieprecyzyjnie wyznaczone granice działki potrafią przez lata nie budzić żadnych podejrzeń — aż do momentu, gdy nagle okazuje się, że sąsiad uważa część terenu za swoją. Właśnie wtedy pojawia się temat, który potrafi wywrócić relacje i plany do góry...
Zalewana działka, konflikt z sąsiadem i wniosek do gminy - tak zaczyna się wiele spraw, które kończą się w sądach administracyjnych. W teorii rozwiązanie wydaje się proste: jeśli ktoś zmienił stosunki wodne i przez to szkodzi innym, gmina może nakaza...
Samo ogłoszenie przetargu nie wystarczy, aby uchronić gminę przed utratą nieruchomości przez zasiedzenie. Bieg zasiedzenia można przerwać wyłącznie poprzez działania prawne zmierzające do odzyskania własności, w tym zamanifestowanie własności.
Gmina Pisz chce odzyskać należą do niej działkę w Okartowie, którą od 2021 roku wbrew prawu zajmuje stowarzyszenie Mazurska Służba Ratownicza (MSR). Po tym jak burmistrz zdecydował się nie przedłużyć organizacji umowy dzierżawy, a rozmowy nie przynio...
Nie Chełm, a Pokrówka. Gminni radni z Lubelszczyzny podjęli uchwałę, która jest przyczynkiem do zmiany nazwy samorządowej jednostki. Jak tłumaczą, chcą wzmocnić rozpoznawalność swojej gminy, lecz sprawa ma drugie, finansowe tło.
Miała rozwijać rodzinne gospodarstwo i kontynuować pracę swoich bliskich. Zamiast planować przyszłość, 21-letnia Olga Adamska musi mierzyć się z decyzjami gminy, które – jak twierdzi – mogą zagrozić dalszemu funkcjonowaniu gospodarstwa.