Chcesz legalnie sprzedawać jajka lub drób z własnego podwórka? Sama umowa z sąsiadem nie wystarczy. Handel „wiejskimi” produktami wiąże się z konkretnymi obowiązkami – od rejestracji w PIW, przez spełnienie wymogów weterynaryjnych, aż po przestrzeganie limitów sprzedaży. Zobacz, jak dopełnić formaln...
W Szwecji wystawiono właśnie na sprzedaż duże gospodarstwo wyspecjalizowane w produkcji jaj. Do przejęcia jest ferma z obsadą 100 tys. kur niosek razem z kontraktem na odbiór jaj. Znamy cenę.
W Szwecji wystawiono właśnie na sprzedaż duże gospodarstwo wyspecjalizowane w produkcji jaj. Do przejęcia jest ferma z obsadą 100 tys. kur niosek razem z kontraktem na odbiór jaj. A co z ceną?
Sprzedaż jaj, tuszek i żywego drobiu prosto z gospodarstwa wymaga zgłoszeń i spełnienia wymogów weterynaryjnych. Sam numer stada nie wystarczy. Za brak wpisu do rejestru grożą kary nawet do 5 tys. zł, a przy innych naruszeniach – wyższe.
Sprzedaż „wiejskich” jaj, tuszek czy żywego drobiu z gospodarstwa to nie tylko kwestia sąsiedzkiej umowy. Trzeba zgłosić działalność w PIW, spełnić wymogi weterynaryjne i pilnować limitów. Za brak rejestracji grożą kary.
Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz alarmuje: Polsce i innym krajom UE grozi ograniczenie dostępności i wzrost cen jaj. Powodem tej sytuacji jest nie tyle zagrożenie epizootyczne, co regulacje prawne proponowane przez władze UE.
Rok do roku Ukraina zwiększyła już eksport jaj o 85,7 procent i zarobiła na tym eksporcie o 2,6 razy więcej, niż w 2024 roku. A ile jaj już w tym roku wysłano za granicę?
Ukraina w pierwszej połowie 2025 roku niemal podwoiła eksport jaj do Europy, która stała się głównym rynkiem zbytu. To musi mieć konsekwencje także dla rynku na Ukrainie, gdzie ceny jaj w sklepach wciąż rosną.
- Brak spójnej strategii ochrony europejskiego rolnictwa i wytwarzania żywności to fundamentalny problem - podkreślają producenci jaj w kontekście nowych warunków wymiany handlowej z Ukrainą i toczących się rozmów ws. umowy UE-Mercosur.
Ceny jaj w Polsce cały czas są rosną. Taka sytuacja potrwa co najmniej do Świąt Bożego Narodzenia – prognozują analitycy Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz (KIPDiP). Powód? Niewystarczająca podaż. Produkcja jaj nie została odbudowana po grypie p...