Złoty pozostaje słaby, do czego przyczynia się droga ropa naftowa, postawa Rady Polityki Pieniężnej oraz decyzje podejmowane w najważniejszych bankach centralnych świata.
Na krajowym podwórku zapewne czeka nas kolejna obniżka stóp procentowych w NBP, publikacja nowej projekcji inflacyjnej oraz obniżka perspektyw polskiego ratingu.
Wtorkowy poranek rozpoczęliśmy z euro po mniej niż 4,23 zł. W trakcie dnia możemy zatem doświadczyć kolejnego ataku na dolne ograniczenie tegorocznego trendu bocznego.
Kurs euro utrzymał się blisko dolnego ograniczenia tegorocznego trendu bocznego. Analitycy nie spodziewają się jednak istotnych ruchów aż do końca miesiąca.
Kurs euro znalazł się najwyżej od kwietnia, a dolar był najdroższy od sierpnia. Środowy poranek stoi pod znakiem odrabiania strat. Utraconego terenu raczej nie uda się szybko odzyskać, dopóki trwa wojna na Bliskim Wschodzie.
Środowy poranek przynosi umocnienie złotego i spadek kursu euro poniżej 4,25 zł. Lokalnym czynnikiem będzie popołudniowa decyzja Rady Polityki Pieniężnej.
Pod nieobecność krajowych uczestników rynku doszło do umocnienia złotego, a kurs euro wymazał środową zwyżkę. W piątek kluczowe będą statystyki z amerykańskiego rynku pracy.