Życie kulturalne współczesnego Elbląga nie zaczęło się dziś, a jego początki sięgają już czasów powojennych, czyli II połowy XX wieku. Niestety nie zachowało się wiele informacji, dokumentów powszechnie dostępnych. Są w archiwach, Bibliotece Elbląskiej czy też w domach prywatnych. Dla wielu elblążan...
Życie kulturalne współczesnego Elbląga nie zaczęło się dziś, a jego początki sięgają już czasów powojennych, czyli II połowy XX wieku. Niestety nie zachowało się wiele informacji, dokumentów powszechnie dostępnych. Są w archiwach, Bibliotece Elbląski...
Życie kulturalne współczesnego Elbląga nie zaczęło się dziś, a jego początki sięgają już czasów powojennych, czyli II połowy XX wieku. Niestety nie zachowało się wiele informacji, dokumentów powszechnie dostępnych. Są w archiwach, Bibliotece Elbląski...
Życie kulturalnego Elbląga nie zaczęło się dziś a jego początki sięgają już czasów powojennych, czyli II połowy XX wieku. Niestety nie zachowało się wiele informacji, dokumentów powszechnie dostępnych. Są w archiwach, Bibliotece Elbląskiej czy też w...
Życie kulturalne współczesnego Elbląga nie zaczęło się dziś, a jego początki sięgają już czasów powojennych, czyli II połowy XX wieku. Niestety nie zachowało się wiele informacji, dokumentów powszechnie dostępnych. Są w archiwach, Bibliotece Elbląski...
Życie kulturalne współczesnego Elbląga nie zaczęło się dziś, a jego początki sięgają już czasów powojennych, czyli II połowy XX wieku. Niestety nie zachowało się wiele informacji, dokumentów powszechnie dostępnych. Są w archiwach, Bibliotece Elbląski...
Życie kulturalne współczesnego Elbląga nie zaczęło się dziś, a jego początki sięgają już czasów powojennych, czyli II połowy XX wieku. Niestety nie zachowało się wiele informacji, dokumentów powszechnie dostępnych. Są w archiwach, Bibliotece Elbląski...
Budzisz się, patrzysz w lustro i widzisz opuchniętą twarz. Za mało snu? Nadmiar soli? A może stres? W mediach społecznościowych coraz częściej pada odpowiedź: to tzw. twarz kortyzolowa. Zwłaszcza kobietom w okresie menopauzy wmawia się, że winny jest...
Od kilku miesięcy odwala świetną robotę i marszałkowy wizerunek ewoluuje w szalonym tempie. Koniec końców to zręczny gracz po najlepszej ze szkół, partyjnej.
A jeśli jest tak, że część polityków nosi w sobie gen porażki? Niezdarność, niechlujność, brakoróbstwo? I w dodatku ten gen znacznie częściej noszą w sobie demokraci?