Globalne rynki akcji utrzymywały się w piątek w pobliżu rekordowych poziomów z poprzedniej sesji, podczas gdy rentowności amerykańskich obligacji skarbowych ponownie wzrosły po czwartkowym spadku, kiedy to inwestorzy zwiększyli oczekiwania na obniżki stóp procentowych w USA – podaje agencja Reuters.
Wskaźnik ISM mierzący koniunkturę w sektorze wytwórczym Stanów Zjednoczonych osiągnął najwyższą wartość od 4 lat. Paradoksalnie to sygnał ostrzegający przed nadciągającym końcem hossy na Wall Street.
Nasdaq Composite rósł na zamknięciu o 0,45 proc. ustanawiając nowy rekord. S&P500 zyskał 0,2 proc. i kończył sesję minimalnie poniżej rekordu z 4 września. Średnia Przemysłowa Dow Jones kończyła dzień zwyżką o 0,25 proc.
Po siedmiu wzrostowych sesjach z rzędu nowojorskie indeksy nie chciały już iść w górę. imo słabszego piątku Nasdaq Composite zaliczył największy tygodniowy wzrost od listopada.
Środowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą wzrostów. Indeksy S&P 500 i Nasdaq ustanowiły nowe rekordy, kontynuując wzrosty z poprzednich dni. Inwestorzy nadal mają nadzieję na szybkie zakończenie wojny z Iranem.
Jeżeli dojdzie do pęknięcia bańki inwestycyjnej wokół sektora AI, będzie to najbardziej przewidywana finansowa implozja w historii, ale mało kto myśli o jej konsekwencjach. Jeśli nawet nie przyniesie głębokiej recesji, to osłabi gospodarczą hegemonię...