Nikt nie pilnuje sprzedaży, a pieniądze się zgadzają. Rolnicy postawili na zaufanie
Początkowo sprzedawał się jeden lub dwa worki dziennie. Dziś po jabłka i gruszki przyjeżdżają także mieszkańcy okolicznych miast.
Początkowo sprzedawał się jeden lub dwa worki dziennie. Dziś po jabłka i gruszki przyjeżdżają także mieszkańcy okolicznych miast.
Komentarze