Czwartkowa sesja na amerykańskiej giełdzie zakończyła się wzrostami. Główne indeksy odrobiły wcześniejsze straty, a akcje spółek technologicznych zaczęły odzyskiwać grunt.
Główne indeksy amerykańskiej giełdy wyraźnie zyskały w piątek po wystąpieniu Jerome’a Powella w Jackson Hole. Szef Rezerwy Federalnej zasugerował, że już we wrześniu Fed może zdecydować się na cięcie stóp procentowych – podaje agencja Reuters.
W piątek Dow Jones zanotował spadek, a S&P 500 do ostatnich chwil sesji walczył o utrzymanie pozytywnej dynamiki. Apetyt inwestorów na ryzyko został osłabiony przez potężny spadek akcji Intela.
Amerykańskie indeksy w piątek odrobiły z naddatkiem spore straty odnotowane dzień wcześniej. Dow Jones zdołał nawet osiągnąć nowy rekord zamknięcia, po raz pierwszy w historii przekraczając 50 tys. punktów.
Czwartkowa sesja na amerykańskich giełdach zakończyła się mocnym wzrostem Dow Jones. Zyskał też S&P 500, ale skala jego wzrostu była ograniczona ze względu na przerzucanie się inwestorów z akcji spółek technologicznych na rzecz banków i detalistów.
Na rynkach akcji w USA drożeje zdecydowana większość spółek. To reakcja na ogłoszenie przez prezydenta Donalda Trumpa porozumienia z Iranem w sprawie zakończenia wojny trwającej od końca lutego.
Amerykańskie giełdy utrzymały dobrą passę z ubiegłego tygodnia. Indeks Dow Jones po raz pierwszy w historii zamknął sesję powyżej 53 tys. punktów, a wzrostom przewodziły spółki technologiczne.
W czwartek akcje na amerykańskich giełdach poszły w górę, indeks Dow Jones zanotował najlepszy dzień od miesiąca, a rentowności obligacji skarbowych spadły, gdyż inwestorzy nabrali nadziei, że Rezerwa Federalna pozostawi stopy procentowe bez zmian w...
Czwartkowa sesja na GPW przebiega w dobrych nastrojach, choć coraz wyraźniej widać, że WIG20 zbliża się do technicznego oporu w rejonie 3000 punktów. W centrum zainteresowania pozostają dziś m.in. Dino, które testuje granice wybicia z kanału spadkowe...