Darmowemu podpisowi (kwalifikowanemu) nie zagląda się w zęby
Wyobraź sobie, że dostajesz w prezencie od ministra wieczne pióro, ale ofiarodawca zastrzega: „tym piórem możesz podpisywać jedynie umowy niezwiązane z działalnością zawodową”. Brzmi… dziwnie?
Komentarze