Myśliwy chciał pomóc koledze, omal nie postrzelił jego sąsiada. Policjanci zatrzymali obu
Myśliwy przyjechał na posesję na prośbę kolegi. Kiedy oddawał strzały, na sąsiedniej działce przebywał mężczyzna. To on zgłosił, że jeden z pocisków przeleciał mu tuż nad głową.