Witko ambasadorem? Tomaszowska dyplomacja, czyli jak z lekcji angielskiego zrobić międzynarodową sensację
Trzeba mieć naprawdę nielichą wyobraźnię, by z faktu doskonalenia znajomości języka angielskiego wyprowadzić wniosek o zbliżającej się nominacji ambasadorskiej.
Komentarze