„Gdy urodził się mój 4. wnuk, zrobiłam coś, czego babciom się nie wybacza. Synowa do dziś nie chce mnie widzieć”
Grafik leżał na samym środku dębowego stołu w salonie mojego syna. Był starannie rozpisany na grubym papierze w kratkę, z dokładnym podziałem na dni tygodnia i godziny.
Komentarze