„Czułam, że mąż kręci i ma coś na sumieniu. Prawda była gorsza niż romans i zniszczyła moje marzenia o budowie domu”
To miało być nasze wymarzone miejsce. Kiedy staliśmy na tej podmiejskiej działce rok temu, zarośniętej po pas chwastami, trzymaliśmy się za ręce jak para nastolatków.
Komentarze