Czarno-biały film z Zendayą jest mniej znany, niż na to zasługuje. Ludzie piszą: „fenomenalny”, „fascynujący”
Najbliższa osoba wie, jak nas pocieszyć, ale też gdzie uderzyć, żeby zabolało. W „Malcolmie i Marie” te dwie rzeczy dzieli czasem zaledwie jedno zdanie.
Komentarze