„Dziś, zamiast komentować, mogłabym być martwa”. Studenci o sytuacji w Krakowie
Do dramatycznych wydarzeń doszło w sobotę, 7 listopada, po godzinie 15 na Rynku Głównym w Krakowie. Napastnik, poruszający się samochodem, otworzył ogień do przypadkowych osób.