Sylwia sprzedawała obwarzanki, usłyszała strzały. „Myślałam: boże, żeby mi tylko w plecy nie strzelił”
— Wszyscy włączali telewizor, odświeżali newsy. A ja całą strzelaninę widziałem z okna. Widoku tych leżących na ziemi ciał do końca życia nie zapomnę — mówi Łukasz.