Historia zatoczyła koło, albo i dwa
Kiedy Tomasz Szewczyk ze Skrudziny był dzieckiem, konstruował z bratem samochodziki, którymi jeździli. Ich narzędziami były rupiecie po dziadku znajdujące się w małym przydomowym garażu.
Kiedy Tomasz Szewczyk ze Skrudziny był dzieckiem, konstruował z bratem samochodziki, którymi jeździli. Ich narzędziami były rupiecie po dziadku znajdujące się w małym przydomowym garażu.
Komentarze