Vive la France!
Był taki dzień, kiedy Dallas pachniało świeżymi bagietkami, mieniło się odcieniami granatu, bieli i czerwieni, a na ulicach częściej niż angielski można było również usłyszeć język francuski.
Był taki dzień, kiedy Dallas pachniało świeżymi bagietkami, mieniło się odcieniami granatu, bieli i czerwieni, a na ulicach częściej niż angielski można było również usłyszeć język francuski.
Komentarze