"Świata jest za dużo", najnowsza i jak zapowiadała Olga Tokarczuk, jej ostatnia, duża powieść, jest literacką bombą jesieni.
newsweek.pl
Najnowsze znaleziska z serwisu newsweek.pl. Pełne artykuły przeczytasz u źródła.
Jest nadzieja, że będziemy mieć wpływ na TVN. Na razie właściciele pewnie nie wiedzą, co zrobić ze stacją — mówi nam polityk PiS.
Jeśli strona rządowa sensownie pogrupuje się w trzy listy wyborcze, ma szanse. Jeśli pójdzie w pięciu, to pewnie odda władzę.
25 lat temu niszczyciel wart miliard dolarów, uzbrojony w najnowocześniejsze systemy, został zaatakowany przez małą łódź motorową wartą kilkaset…
W powojennym Dzierżoniowie sąsiedzi nie nosili ubrań po twoich najbliższych i nie mieli w mieszkaniu mebli po twoich znajomych.
On lubił bardzo młode kobiety. Ona przyprowadzała mu swoje uczennice z liceum, które wykorzystywał.
Monstery plenią się jak chwasty, dając jadalne owoce. Szlaki trekkingowe przypominają ścieżki w dżungli, a unikatowe lasy wawrzynowe opowiadają…
Kochanie, wyślij, proszę, 100 tys. dol. do Sephory. Potrzebuję nowego wiadra czarnej kredki do oczu.
Sposób na drogie bilety lotnicze, niepewną pogodę na lotniskach i strajki? Przesiadka na pociąg!
Nie wiem, ile władze PiS dały na mszę dziękczynną za "szturm na Trybunał", ale mogła to być znacząca kwota.
Kiedyś tętniły życiem, dzisiaj ich zrujnowane budynki i niszczejące ulice są tylko wspomnieniem lat dawnej świetności.
Prezydent Donald Trump zwolnił Katie Zacharię ze stanowiska rzeczniczki Białego Domu.
Zwycięstwo Demokraty w wyborach do Senatu w stanie Missisipi byłoby sensacją na historyczną skalę.
90 proc. Polaków ma za mało witaminy D, a sprzedaż suplementów w ciągu kilku lat wzrosła ponad dwukrotnie.
Historycy są zgodni, że chłopek-roztropek Chruszczow i wymuskany Kennedy nawiązali pewną nić – ni to porozumienia, ni to respektu.
Zostawiła męża, który zaraził ją syfilisem — i kosztował utratę oka — i założyła pierwszy na ziemiach polskich feministyczny magazyn.
sKiedy ponad dziewięć lat temu wyjechałam z rodziną na wieś, byłam pewna, że to moja ostatnia przeprowadzka i miejsce, w którym chcę spędzić resztę…
24 października 1956 r. na Placu Defilad zebrało się czterysta tysięcy Polaków, by w ekstazie wysłuchać przemówienia nowego I sekretarza PZPR.
W Prawie i Sprawiedliwości zauważono, że dotychczasowe protesty przed Trybunałem Konstytucyjnym są niemrawe.
W polityce nic nie dzieje się w próżni. Wołodymyr Zełenski właśnie przekonał się o tym w bardzo bolesny sposób.