Taką konfiturę na odporność robiła moja mama. Gdy tylko łapało przeziębienie, wyjadaliśmy łyżeczką ze słoiczka
Jesienią, gdy dni stają się coraz chłodniejsze, warto wrócić do domowych przetworów, które pamiętamy z dzieciństwa. Moja mama co roku przygotowywała konfiturę z aronii i dzikiej róży.
Komentarze